Najprościej mówiąc: to podejście, które łączy wiarę i psychologię. Opiera się na sakramencie małżeństwa, modlitwie i życiu sakramentalnym. Jednocześnie sięga po rzetelne metody pracy nad relacją. Takie, które pomagają w komunikacji, emocjach i stawianiu granic. Wierzę mocno, że o małżeństwo warto dbać codziennie. Nie tylko wtedy, gdy pojawia się kryzys. To raczej stała troska o więź, niż jednorazowe „ratowanie”.
Czym jest katolickie poradnictwo małżeńskie
W centrum stoi nauczanie Kościoła o małżeństwie. O jego nierozerwalności i sakramentalnym charakterze. To przymierze kobiety i mężczyzny, traktowane z szacunkiem i powagą. Jako decyzja, która ma prowadzić do miłości dojrzalszej. I bardziej świadomej.
W pracy korzysta się z podejść opartych na badaniach. Na przykład z terapii skoncentrowanej na emocjach. Albo z klasycznej psychoterapii par. Jednocześnie ważne są sumienie, wiara i łaska sakramentu. To połączenie daje solidny fundament do zmiany.
Celem jest odbudowa zdolności do kochania. Do dawania i przyjmowania miłości. I do szukania odpowiedzi, jak żyć przysięgą w zwykłym dniu. W domu, w pracy, w zmęczeniu i w napięciu.
Filary od strony psychologii
Komunikacja, która buduje
Uczycie się słuchać bez przerywania i ocen. Ćwiczycie mówienie o potrzebach wprost, ale z szacunkiem. Jest też miejsce na emocje, bez ataku i pogardy. Chodzi o dialog, który nie eskaluje konfliktu. I nie zamienia rozmowy w walkę.
Emocje i konflikt pod kontrolą
Złość, zazdrość i rozczarowanie są ludzkie. Ważne jest to, co z nimi robimy. W poradnictwie szuka się sposobów na bezpieczne wyrażanie sprzeciwu. Bez ranienia i bez wycofania. Tak, by konflikt nie niszczył więzi. Tylko prowadził do zrozumienia.
Zaufanie, granice i poczucie bezpieczeństwa
Czasem trzeba odbudować zaufanie po zdradzie albo kłamstwie. Czasem po zaniedbaniu i długim poczuciu samotności. Pracuje się wtedy nad bezpieczeństwem w relacji. I nad granicami, które są jasne oraz zdrowe. Bo granice nie oddalają. One chronią miłość.
Duchowy wymiar małżeństwa
Małżeństwo jest znakiem miłości Chrystusa do Kościoła. To przypomnienie, że miłość to nie tylko uczucie. To także dar z siebie. Czasem cichy, codzienny i bardzo konkretny.
Bliskość cielesna ma swój głębszy sens. Ma być spójna z jednością emocjonalną i duchową. Można powiedzieć: „język ciała” ma mówić to samo co przysięga. To porządkuje wiele nieporozumień. I pomaga odzyskać delikatność.
Ważna jest modlitwa małżonków i życie sakramentalne. Także formacja sumienia. Bo wtedy łatwiej rozeznawać, co buduje wspólnotę. A co ją powoli osłabia.
Co może dać katolicka psychoterapia par
Bezstronny terapeuta pomaga zobaczyć źródła trudności. Czasem to rutyna i oddalenie. Czasem rany z przeszłości, agresja albo „ciche dni”. Bywa też, że problemem jest samotność w związku. Mimo bycia razem pod jednym dachem.
Uczycie się konkretnych umiejętności. Słuchania i nazywania potrzeb. Podejmowania decyzji razem. Szukania kompromisu bez utraty godności. To są narzędzia, które zostają na lata.
Terapia daje dystans do schematów. Pomaga przerwać to, co niszczy. I wypracować plan, jak zapobiegać kolejnym kryzysom. Krok po kroku, w tempie dopasowanym do Was.
Relacje w rodzinie to naczynia połączone. Jeśli czujecie, że trudności dotykają nie tylko Was, ale wpływają na cały dom, zapraszamy do skorzystania z profesjonalnego wsparcia w gabinecie Pomocnia, gdzie w bezpiecznej atmosferze pomożemy Wam odnaleźć spokój.
Jak praktycznie dbać o małżeństwo na co dzień
Regularny dialog małżeński
Ustalcie stały czas na rozmowę. Nie tylko o logistyce dnia. Także o uczuciach, potrzebach i finansach. O dzieciach i o tym, co Was obciąża. Krótko, ale regularnie. To robi ogromną różnicę.
Małe gesty, które podtrzymują więź
Słowa uznania. Podziękowania. Czułość. Drobne „jestem z tobą” w zwykłym dniu. Takie wzmocnienia budują relację bardziej, niż rzadkie wielkie gesty.
Gotowość do przebaczenia
Przebaczenie nie oznacza udawania, że nic się nie stało. To raczej decyzja, by nie żyć „katalogiem krzywd”. Czasem pomaga spowiedź. Czasem rozmowa z doradcą lub terapeutą. Ważne, by iść w stronę pojednania. I odzyskiwać zaufanie krok po kroku.
Jeśli chcecie zrobić pierwszy krok
Możecie zacząć od jednego tematu. Na przykład od rozmowy o potrzebach. Albo od ustalenia zasad kłótni, które chronią szacunek. A jeśli jesteście w kryzysie, też jest miejsce na pomoc. Z empatią, spokojem i konkretem.